Jak sobie radzić z bólem fantomowym kończyny, której nie ma?

ból fantomowy po operacji

Ból – według definicji Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) to subiektywne, przykre i negatywne wrażenie zmysłowe i emocjonalne, które powstaje pod wpływem bodźców uszkadzających tkankę lub zagrażających jej uszkodzeniem. Każdy z nas codziennie zmaga się z jakimś rodzajem bólu, ale nie jest to zjawisko, które łatwo zmierzyć lub obliczyć. Nie jest to przykładowa blizna, której można dotknąć. Trudno porównać też próg bólu jednej osoby z limitem kogoś innego. To skomplikowane doznanie, którego percepcja jest bardzo indywidualna. Zależy ono także od naszych dotychczasowych doświadczeń oraz otoczenia, w którym dorastaliśmy. Udowodniono, że nawet złamane serce, może dawać szereg prawdziwie bolesnych symptomów.

Fizjoterapeutom nie zawsze łatwo jest znaleźć przyczynę bólu pomimo jego dużego nasilenia. Podobnie, nie znamy odpowiedzi, dlaczego pacjenci z bardzo dużymi zmianami zwyrodnieniowymi czasem nie czują go wcale. Przed przystąpieniem do zgłębienia tematu bólu fantomowego, chciałabym, aby wszyscy mieli świadomość, że rozmawiamy o czymś bardzo złożonym i wielowymiarowym.

 

Jak powstaje ból fantomowy?

Po przeczytaniu mojego krótkiego wprowadzenia, myślę, że to oczywiste, że nikt jeszcze nie odpowiedział na tytułowe pytanie w stu procentach. Przedstawię zatem fakty, które udało się ustalić.

Amputacja niezaprzeczalnie wiąże się z przerwaniem ciągłości niektórych nerwów. W związku z tym, że uszkodzony zostaje neuron (składowa część nerwów), powstaje stan zapalny, który może wywołać nadmierne pobudzenie regionu amputacji. Reakcja, którą podejmuje mózg, w wyniku tego nadmiernego impulsu, to dodatkowe pobudzenie obszaru uszkodzonego neuronu. Mamy zatem samograj, który wzajemnie się napędza.

Przyczyną może być również zmiana organizacji na powierzchni kory czuciowej i ruchowej w centralnym układzie nerwowym. Inaczej mówiąc, ból fantomowy może być wynikiem bałaganu, który pojawia się w momencie, kiedy mózg przestaje otrzymywać impulsy z części ciała, którą w swojej strukturze dalej ma za zadanie zaopatrywać. Z tego powodu, upraszczając sprawę, może pojawić się ból w kończynie, której nie ma, ponieważ dalej istnieje mapa tego obszaru w mózgu.

 

Jaki jest ból fantomowy?

Najprościej rzecz ujmując, z uwagi na wiele doniesień naukowych oraz własną praktykę z pacjentami po amputacji, mogę powiedzieć, że ból ten jest tak różny, jak różnimy się między sobą jako ludzie. Klinicznie możemy podzielić to doznanie na czucie oraz ból fantomowy. Czucie oznacza, że osoba po amputacji czuje odjętą kończynę, ale nie przeszkadza mu to. Możemy wykorzystać to zjawisko na korzyść pacjenta podczas początków nauki chodu. Ból wiąże się zaś z całą plejadą dolegliwości, których obecność zdecydowanie przeszkadza w codziennym funkcjonowaniu. Istnieją badania, które potwierdzają, iż pacjenci, u których sama amputacja wiązała się dużym fizycznym bólem lub ból kończyny utrzymywał się przez wiele lat przed jej odjęciem – odczuwają zwiększone nasilenie dolegliwości fantomowych.

Z doświadczeń moich pacjentów, mogę wymienić przeróżne odmiany bólu fantomowego po amputacji, takie jak: ściskanie, drętwienie, kłucie, szarpanie, wykręcanie. Niektórzy pacjenci odczuwają je cały czas, niektórzy okresowo (np. tylko w nocy). Prawdą jest, że odczucia te mogą nasilać się wraz ze zbliżającą się zmianą pogody. Według badań naukowych przyczyną tego typu dolegliwości są zmiany ciśnienia atmosferycznego.

 

Co z tym fantomem zrobić?

Leczenie tego typu przypadłości jest bardzo trudne i wymaga współpracy fizjoterapeuty, lekarza neurologa oraz psychologa. Terapia jest tak samo złożona, jak złożone jest samo zjawisko bólu fantomowego. Chciałabym zaznaczyć, iż terapia lustrzana, która jest najmniej inwazyjną metodą leczenia, zawsze przynosi skutki. Ponownie jednak odnosząc się do doświadczenia moich pacjentów, nie mogę jednoznacznie tego stwierdzić. Warto jednak spróbować. Jeśli uda się osiągnąć spodziewane efekty, możemy oszczędzić sobie mikstury leków, które ogłuszą i wyciszą układ nerwowy. Dodatkowo, jeśli zaczniemy z przysłowiowej „grubej rury” i wybierzemy dosadną ścieżkę farmakologiczną, ciężko będzie z niej zawrócić.

 

Podsumowując…

Ból fantomowy to zjawisko bardzo częste wśród osób po amputacji i bardzo niezbadane. Ciągle staramy się je poznać i jak najlepiej pomóc naszym pacjentom, ale na ten moment to indywidualnie dobrana metoda prób i błędów.

Agnieszka Wnuk-Scardaccione

Oceń ten wpis!
[Łącznie: 1 Średnia: 5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *